Hej Astromirki, łapcie…

9 stycznia 2020

Hej Astromirki, łapcie gorącego niusa, o którym jutro będzie pewnie głośniej w mediach ( ͡° ͜ʖ ͡°).
Właśnie opublikowano odkrycie pięciu planet i ośmiu kandydatów na planety wokół pobliskich czerwonych karłów.

Nowoodkryte planety noszą nazwy katalogowe odziedziczone po swoich gwiazdach macierzystych. Wszystkie badane czerwone karły pochodzą z katalogu Gliese, w którym obiekty posiadają przedrostek GJ i numerek. Z kolei planetom dodaje się po nazwie gwiazdy małe litery: b, c, d… i tak dalej. Przechodząc do rzeczy, odkrytymi planetami są:

GJ 180 d
Trzecia planeta w znanym już układzie planetarnym gwiazdy GJ 180. Nowa planeta jest Super-Ziemią, a jej masa wynosi co najmniej 7.5 masy Ziemi (aby skonkretyzować niusa celowo pomijam niepewności pomiarowe). Planeta okrąża swoją gwiazdę raz na 106 dni w średniej odległości 0.31 AU (1 AU = 150 mln km). Odległość jest podana jako średnia, bowiem orbita jest ekscentryczna (spłaszczona, mocno eliptyczna, jajowata, jak kto woli – ale wciąż mniej jajowata niż orbita Merkurego). Dla porównania, Merkury krąży wokół Słońca w średniej odległości 0.39 AU. Przy czym należy pamiętać że Słońce ma rozmiary… jednego Słońca (tj. 1,4 mln km średnicy), podczas gdy czerwone karły mają rozmiary pomiędzy 0.1 a 0.6 rozmiarów Słońca. Ta planeta znajduje się w strefie zamieszkiwalności (Habitable Zone – znajdźcie lepszą nazwę), więc, teoretycznie, może tam być woda w stanie ciekłym.

GJ 229A c
Druga planeta w krążąca wokół gwiazdy GJ 229A. Czemu „A”? Bo GJ 229 to układ dwóch gwiazd: czerwonego karła, „A” i orbitującego go brązowego karła, „B” (gwiazda, której nie wyszło -> lektura na później). GJ 229A c ma minimalną masę nieco ponad 7 mas Ziemi i też znajduje się w strefie zamieszkiwalności! Rok na tej planecie trwa 122 dni, a odległość od gwiazdy wynosi średnio 0.34 AU.

Obydwie powyższe planety znajdują się na tyle blisko Słońca, że będzie można zaobserwować je bezpośrednio przez teleskop, jak tylko JWST wreszcie wystartuje (lub jeśli E-ELT go ubiegnie).

GJ 422 b
Ta planeta jest pierwszą odkrytą planetą krążącą wokół gwiazdy GJ 422. Masa minimalna planety wynosi 11 mas Ziemi, rok na niej trwa zaledwie 20 dni, a średnia odległość od gwiazdy macierzystej to tylko 0.11 AU. Panie i panowie, Mamy piekielnego neptuniaka.

GJ 433 d
Trzecia znana planeta krążąca wokół GJ 433! Jej minimalna masa wynosi tylko pięć mas Ziemi, okres orbitalny wynosi 36 dni, a średnia odległość od jej wersji Słońca to 0,18 AU. Oprócz niej wokół GJ 433 krąży jeszcze planeta „b” o masie co najmniej sześciu mas Ziemi w odległości 0.054 AU (!) oraz planeta „c” o masie ponad 44 mas Ziemi w odległości ponad 3,5 AU od gwiazdy centralnej. Dokładnie tak, planety są nazwane, licząc w kolejności od gwiazdy: b, d, c. Nazwy są przyznawane w kolejności odkrycia, a nie w szeregu odległości od gwiazdy. To czasami jest co najmniej mylące.

GJ 3082 b
Ostatnia odkryta planeta ma co najmniej 8 mas Ziemi, jej wędrówka wokół gwiazdy trwa tylko 12 ziemskich dni, a jej średnia odległość od GJ 3082 wynosi ledwie 0.08 AU. Mamy do czynienia z Ognistą Super-Ziemią.

Przy okazji mała uwaga: wszystkie powyższe czasy są podane w dobach ziemskich, nie dobach na danej planecie. Wszystkie te nowoodkryte planety krążą tak blisko swoich gwiazd, że najprawdopodobniej doszło u nich do tzw. rotacji synchronicznej. Jeśli ktoś już słyszał tę nazwę, to pewnie kojarzy, że zwykle ludzie używają jej aby przekazać, że planeta doba na planecie jest równa jej okresowi orbitalnemu (czyli że planeta jest zwrócona do gwiazdy wciąż tą samą stroną). A to nie jest koniecznie prawda. Mamy do czynienia z planetami na orbitach mocno ekscentrycznych, więc dyssypacja energii przez siły pływowe doprowadzi u nich do rezonansu między okresem rotacji a okresem orbitalnym. Dokładnie tak jak to się ma z Merkurym! Merkury potrzebuje 88 dni na okrążenie Słońca, ale obrócenie się wokół własnej osi (jeden merkuriański dzień) trwa tam dokładnie dwa razy dłużej. Mamy więc rezonans 2:1. Na odkrytych planetach może (raczej: musi!) być podobna sytuacja.

Obrazek poniżej to radosna twórczość na licencji artystycznej. Jak ktoś chce poczytać oryginalny artykuł naukowy o odkryciu tych planet, odsyłam do Arxiva, gdzie sam ten artykuł znalazłem (a miałem iść spać). Kopia tego wpisu znalazła się też na moim blogu: https://kosmoblog.pl/

No i wiadomo,
—————————————————————————–
Takie rzeczy tylko w #astronomiaodkuchni ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■
—————————————————————————–

Poza tym wołam: #astronomia #kosmos #ciekawostki i może #gruparatowaniapoziomu

No Comments

Comments are closed.