Hej Astromirki, ale fart!…

7 października 2019

Hej Astromirki, ale fart! Strzał w dziesiątkę! Gwiazda właśnie mi weszła w stan całkowitego zaćmienia 😀

Niedziela wieczur i humor popsu… oh wait ( ͡° ͜ʖ ͡°) Niby tak, ale nie do końca. Niedziela i zaplanowane obsy! Dziś Słońce zachodziło planowo o 18:03 (co nie jest trywialne; czasami w Krakowie zdarzało się, że zachód Słońca następował przed zachodem Słońca, bo smog). Teleskop przygotowany, kalibracja wykonana, obiekt do monitoringu nastawiony… I nagle chmurwy. Przeczekałem godzinę i zdecydowałem zmienić obiekt na coś jaśniejszego. Mam mój własny katalog 250 obiektów do badań, więc jest w czym przebierać.

Stwierdziłem, że do wschodu Słońca mam tylko siedem godzin, więc muszę mieć coś bardzo krótkookresowego (na pierwszy strzał idą u mnie układy podwójne, w których gwiazdy okrążają się wzajemnie z okresem krótszym od dziesięciu godzin). Nagle moją uwagę przykuł Rodzynek. Tak, ten sam, który był za jasny na standardowe obserwacje, ten sam, który był niemożliwy do obserwacji na wiosnę i ten sam, którego odkładałem „na później” od czterech lat. Rodzynek wymagał sprawdzenia, czym on właściwie jest.

Ta ostatnia niedziela. Dziś cię obserwujemy (Rodzynku). Dziś sklasyfikujemy (Rodzynka). Już nadszedł czas.

Szybkie nastawy kamery tak, by zdjęcie gwiazdy nie było przepalone; szybki skok pod kopułę i przesunięcie teleskopu; szybka kontrola ruchów kopuły i… start! Kropki spływają na wykres. Od tego momentu mogłem już tylko kontrolować pracę instrumentu oraz czekać cierpliwie. Przez pierwsze pół godziny obiekt wydawał się nie zmieniać jasności, ale doświadczenie mówiło, że mogłem mieć po prostu pieskie szczęście i trafić na maksimum jasności i nie widzieć zdobnych zmian blasku. Kolejne pół godziny później jasność zaczęła spadać. A więc jednak byłem w maksimum, ha! Bardzo dobrze. Czyli wszystko działa. Kropka na zdjęciu była więc dwiema gwiazdami, które ustawione były do mnie bokiem (czemu więc jedna kropka? Bo gwiazdy w tym układzie są bardzo blisko siebie, a w tej chwili sprawdzam, czy znajdują się w fizycznym kontakcie). Teraz, kiedy jasność kropki spadała, znaczyło to, że jedna z gwiazd w układzie powoli chowała się za drugą. Nieco później blask zmienił się w charakterystyczny sposób, który sugeruje jedno: układ jest tak ustawiona względem Ziemi, że jedna z gwiazd chowa się w całości za drugą! To pociąga za sobą, że jedna z gwiazd jest zdecydowanie większa od drugiej. Dla mnie to jest wspaniała wiadomość, bowiem Rodzynek wygląda na idealnego przedstawiciela obiektów, które są moim głównym przedmiotem profesjonalnych zainteresowań. Do tego, jest niesamowicie jasny, więc łatwo go będzie obserwować innymi technikami w innych obserwatoriach.

Aktualnie trwają dalsze obserwacje. Jeśli tylko pogoda pozwoli, za dwie godziny będę mógł stwierdzić, czy gwiazdy się stykają oraz jaka jest ich temperatura. Kolejną godzinę później będę mógł określić, czy na powierzchni gwiazd znajdują się jakiś plamy gwiazdowe. Ostatecznie nad ranem powinienem mieć komplet danych potrzebnych do podjęcia poszukiwania fizycznych parametrów opisujących ten układ. Ale radocha!

Trzymajcie kciuki za pogodę, by była wspaniała, za instrumenty, by działały bez szwanku i za mnie, żebym nie przysnął rano w Stodwójce, która będzie mnie zwoziła rano do domu. Obrazkiem pod wpisem jest wykres jasności Rodzynka na moment rozpoczęcia pisania tego tekstu. Oś pionowa to jasność (magnitudo, czyli in mniejsza wartość, tym jaśniejszy obiekt), a oś pozioma to czas (w dniach).

Pozdrowienia 🙂

#astronomia #kosmos #ciekawostki #pracbaza, do tego #krakow, bo to w nim się wszystko dzieje,

no i wiadomo,
—————————————————————————–
Takie rzeczy tylko w #astronomiaodkuchni ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■
—————————————————————————–

No Comments

Comments are closed.